Parafia w Trzebosi

Informacje Ogólne

Wezwanie: Parafia pw. Opatrzności Bożej w Trzebosi
Adres: ul. Kościelna 12
Data powołania: 12 maja 1795r.
Wyznanie: katolickie
Kościół: rzymskokatolicki
Diecezja: rzeszowska
Dekanat: Sokołów Małopolski
Filie: kaplica pw. Matki Bożej Częstochowskiej, Kąty Rakszawskie

Msze święte:

Poniedziałek-Sobota
Msza poranna - 6.30
Msza wieczorna - 18.00
Niedziela i Święta
7.00 Msza poranna
10.30 Suma
15.00 Msza wieczorna

Księża


Proboszcz: ks.Józef Fila

Wikariusz: ks.Andrzej Chmiel

Lista proboszczów:

  1. ks.Józef Tabiński (1795–1806)
  2. ks.Rajmund Kwiatkiewicz (1806–1816)
  3. ks.Kajetan Deszczyński (1817–1856)
  4. ks.Franciszek Zawadzki (1856–1869)
  5. ks.Marcin Biały (1870–1882)
  6. ks.Franciszek Lorenc (1883–1888)
  7. ks.Jan Urbańczyk (1888–1889)
  8. ks.Józef Tokarski (1890–1903)
  9. ks.Józef Szpila (1904–1910)
  10. ks.Teofil Lewicki (1911–1945)
  11. ks.Bolesław Pniak (1945–1973)
  12. ks.Jan Kubas (1973–2001)
  13. ks.Józef Fila (od 2001)

Historia Parafii

Pierwszy kościół

Pierwszy kościół parafialny w Trzebosi związany jest nierozerwalnie z osobą ówczesnego dziedzica "państwa sokołowskiego", Benedykta Grabińskiego. Z jego woli rozebrano drewniany kościół filialny pw. Świętego Ducha w Sokołowie i przeniesiono go do Trzebosi. Mieszczanie sokołowscy nie chcieli zgodzić się z rozbiórką świątyni ani przyłożyć do niej ręki. Tradycja podaje, że sam Grabiński - widząc co się dzieje - pierwszy zaczął demontować ołtarz i budowlę. Z przeniesieniem kościoła wiąże się także zatarg sokołowian i trzebosian o cudowny obraz Matki Boskiej, zatarg otoczony aurą tajemnicy i cudowności. Obraz ów znajdował się w kościele filialnym i był otaczany głęboką czcią przez mieszczan sokołowskich. Po przeniesieniu świątyni do Trzebosi, kult obrazu ustał, a sam obraz zniknął. Odnaleziono go także w dziwnych okolicznościach, dopiero 13 lutego 1888r. w sokołowskim kościele parafialnym. Z obrazem wiążą się różne legendy. Jedna mówi, że obraz przeniesiono wraz z całym kościołem do Trzebosi i stamtąd ten - w cudowny sposób - "przeniósł" się do sokołowskiej fary. Inna wersja historii, zamieszczona w dziele ks. Sadoka Barącza, wspomina o kłótni sokołowian i trzebosian. Ci ostatni twierdzili, że obraz należy do nich, jako część wyposażenia świątyni. Jeden z mieszczan, pełen gniewu i złości, rzucił obraz ku trzebosianom. Spotkała go za to, jako kara, śmierć. Jednak wizerunek Matki Bożej pozostał w mieście i do dnia dzisiejszego odbiera cześć od wiernych czcicieli.

Opis kościoła z 1795 r., zamieszczony w Kronice parafii Trzeboś, informuje: "Cały kościół z drzewa kostkowego, częścią starego (ponieważ kościółek Świętego Ducha niegdyś w Sokołowie będący, tu jest przestawiony), częścią nowego w węgły brunatne jest. Podłogę ma ułożoną z tarcicy, podsiębitkę w okrąg ułożoną także z tarcicy. Na wiązanie po drabinie nad chórem weyście. (...) Wieżyczki dwie na facyacie do utrzymywania dzwonów, blachą białą pokryte, a po bokach tarcicami, cegłą dokoła podmurowany. Okien rachuje osiemnaście, z których cztery kratami są żelaznymi opatrzone, Cmentarz go opasuje bez żadnego ogrodzenia. Figurka krzyżowa na nim wystawiona." Wraz z przeniesieniem kościoła, zmianie uległo jego wezwanie. Od tej pory pozostawał on pod wezwaniem Imion Jezusa, Maryi, Józefa, św. Michała i śś. Aniołów Stróżów.

Do świątyni wstępowało się przez podwójne drzwi, zamknięte przez zasuwy. Ołtarz główny wykonany był z dębowego drewna. Spoczywał na marmurowej mensie. Prezbiterium oddzielone było od reszty kościoła balaskami. Ołtarz ozdabiały obrazy: Złożenie z krzyża Pana Jezusa i Św. Michała Archanioła. Nawy boczne również miały swoje ołtarze; prawa - ołtarz Opatrzności Bożej, a lewa - ołtarz Jezusa, Maryi i Józefa. W lewej części kościoła znajdowała się ambona, za którą znajdowała się zakrystia, ciągnąca się aż za ołtarz główny.

Nad wejściem wznosił się drewniany chór, wspierający się na dwóch kolumnach. Spoczywały tam 5-głosowe organy o dwóch miechach. Do wyposażenia należały dwa drewniane konfesjonały wraz z przyściennymi ławkami oraz dziesięć ławek do siedzenia. Ozdabiały kościół także inne obrazy, przedstawiające: św. Jana Chrzciciela, św. Teresę, św. Cecylię, św. Jakuba Patriarchę, podniesienie na krzyżu Chrystusa, Najświętszą Pannę Leżańską, św. Rodzinę, Zmartwychwstanie Pańskie, św. Rocha i zwiastowanie Najświętszej Pannie.

organistówka

Organistówka w Trzebosi

Od samego początku świątynia trzeboska nie cierpiała na brak sprzętów czy aparatów liturgicznych. Wg A. Dańczaka stanowi to dowód na to, że razem z kościołem przeniesiono z Sokołowa do Trzebosi jego pełne wyposażenie, które było dość bogate. Uposażenie z upływem lat zmniejszało się: wiele sprzętów skonfiskował rząd austriacki - m.in. monstrancję, puszkę, kielichy, pateny. Niektóre aparaty, zgodnie z naturalną koleją rzeczy, niszczały i wychodziły z użytku.

Przez ponad 30 lat kościół służył nowej parafii bez szwanku, nie przysparzając większych problemów. Pierwsze remonty - podobno dość znaczne - przeprowadzono w 1825r. Od tego czasu naprawy były częste, a sama świątynia zmieniała swój wizerunek. W końcu, niespełna sto lat po przeniesieniu, budowla została rozebrana, a budulec posłużył do wzniesienia organistówki i szkoły. Ta ostatnia z kolei jest obecnie eksponatem w kolbuszowskim skansenie.


Drugi kościół

Motywów powstania obecnego kościoła trzeboskiego upatrywać można w potrzebach trzeboskiej parafii, których nie zaspokajał stary kościół. Zniszczona budowla wymagała licznych napraw i remontów. "Uchwałą przeto komitetu parafialnego - jak podaje Kronika parafii Trzeboś - zapadła w marcu 1855 r., postanowiono budować nowy kościół." Inicjatywa ta nie szybko weszła w życie. Kronika nie podaje powodów, stwierdza jednak: "Sprawa ta jednakże leniwo naprzód postępowała. Dopiero za śp. Proboszcza księdza Franciszka Lorenca, na mocy rozprawy konkurencyjnej z dnia 27 września 1855 r. postanowiono wybudować nowy kościół na podmurowaniu (…) i oddano temu budowniczemu przedsiębiorstwo tejże budowy mocą ugody z 1887 roku." I tak się stało.

W 1898 r. nastąpiło odnowienie świątyni, która w 1902 r. konsekrował ks. bp Karol Józef Fischer, sufragan przemyski. Mówi o tym Kronika Diecezji Przemyskiej z 1902 r, urzędowe pismo diecezji przemyskiej. Zamieszczając w niej relację z wizytacji kanonicznej dekanatu Leżańskiego, we fragmencie dotyczącym Trzebosi, wzmiankuje o kościele: "W dniu śś. Apostołów [Piotra i Pawła] konsekrował ks. Biskup tutejszy kościół nowy, r. 1888 wzniesiony. Kościół nosi tytuł niezwykły, mianowicie Opatrzności Bożej, obraz wielkiego ołtarza przedstawia Pana Jezusa rozmnażającego chleby i odpust jest w Niedzielę VI po Świętach [Zesłaniu Ducha Świętego], w która się czyta Ewangelię o rozmnożeniu chleba. Jest o tem myśl rzewna: lud ubogi na piaskach ucieka się do Bożej Opatrzności. Kościół jest murowany, nie sklepiony i bez stylu, którego brak stosowne pomalowanie mogłoby częściowo zastąpić; parafianie starają się o nie." Jak więc widać wzniesienie samej budowli nie było zakończeniem prac nad upiększeniem kościoła. Te trwały nadal. W 1888 r. Jan Tarnowski z Białobrzegu dokonał złocenia ołtarzy. Wyposażono kościół w ambonę, ławki i konfesjonały. Dziewiąty proboszcz Trzebosi, Józef Szpila umieścił w 1904 r. - był to jubileuszowy rok Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - grotę z kamienną figurką Matki Boskiej z Lourdes, fundacji Wojciecha Marcińca, mieszkańca Bud Łańcuckich. W tym samym 1904 r., w październiku, dokonano zakupu dzwonu, ważącego 547kg.Nadano mu imię "Jan-Stanisław". Uczyniono to na pamiątkę kolatorów parafii: Jana Władysława Zamojskiego i jego kuzyna Stanisława Kostki Zamojskiego.

I wojna światowa nie spowodowała zniszczeń świątyni. Rekwizycji uległy jednak dzwony, które władze zaborcze zagrabiły w 1917 r. Dopiero odzyskanie przez Polskę niepodległości pozwoliło na większą troskę o świątynie. W 1921 r. kościół na nowo ogrodzono - poprzednie ogrodzenie zniszczono w czasie wojny. Postawiony parkan pozytywnie wpłynął na wygląd kościoła. Rok 1923 był rokiem ponownej restauracji świątyni. Była ona konieczna i wymagały jej względy bezpieczeństwa. Pomimo napraw już w następnym roku znowu pojawiły się rysy na ścianach. Przyczyn tego można upatrywać w wadliwie wykonanych fundamentach.

Wiele wysiłku i zaangażowania w upiększenie kościoła włożyli parafianie i "obcy" dobroczyńcy. Darem takim był m.in. w 1924 r. dwie chorągwie; w 1926r. ozdobne świece, lampa wieczna przed głównym ołtarzem i krzyż; w 1927 r. obraz św. Teresy z Lisieux. W 1929 r. dziekan sokołowski, ks. Ludwik Bukała, poświęcił 376-kg dzwon "Wincenty". Miało to miejsce 30 czerwca, w czasie odpustu. Przez cały czas nie ustawała troska mieszkańców Trzebosi o świątynię - serce swojej parafii. Szczególnie godny zaznaczenia jest remont organów, przeprowadzony w 1932 r. i fundacja ołtarza ku czci św. Franciszka przez trzeboskich tercjarzy.

Kolejnym zrywem, dotyczącym prac nad wystrojeniem kościoła, był rok 1945. Można było wtedy podjąć inicjatywy, zakazane przez okupanta niemieckiego. Przez okres II wojny światowej budowla popadła nieomal w ruinę. Ks. Bolesław Pniak, proboszcz Trzebosi od 1945 r. pisze w Kronice parafii: "… Kościół znalazłem w opłakanym stanie." Niezwłocznie przystąpiono do remontów. Ostateczne zabiegi restauracyjne zakończono w 1955 r. Po dwóch latach dokonano kolejnej wielkiej zmiany - przeprowadzono elektryfikację kościoła. W 1985 r. przystąpiono do malowania wnętrza świątyni. Parafianie odrapali wewnętrzne ściany i na nowo je otynkowali. Prace malarskie trwały 3 miesiące. Dokonał ich Stanisław Szmuc z Rzeszowa. Odnowiony został również wielki ołtarz, wymieniono zaś - niektóre rzeźby. Po roku odremontowano także ambonę i sprawiono ogniotrwałe tabernakulum do głównego ołtarza. Z biegiem lat wyposażenie świątyni wzbogaciło się o nowe ławki i konfesjonały, a ją samą otoczono żelaznym ogrodzeniem. W 1970r., zgodnie z zaleceniami Soboru Watykańskiego II, zainstalowano ozdobny ołtarz, będący swoistą nowością - zwrócono go twarzą do ludzi. W 1974 r. ks. bp Stanisław Jakiel poświęcił wzniesioną żelazna dzwonnicę oraz dzwony: odnowiony stary i dwa nowe - "Józefa" i "Maryję", odlane w Przemyślu. W roku 1982 sufit nawy bocznej pokryto drewnem, a lata 1984-89 to czas kolejnych prac remontowych. Prezbiterium wyposażono w nową chrzcielnicę, a chór w boazerię i metalowe schody. W 1992r., staraniem ks. proboszcza Jana Kubasa, rozpoczęto konserwację ambony i ołtarza, którą wykonał malarz Kazimierz Decowski. Ołtarze pomalowano na biało, ozdoby na złoto, a kolumny - na marmurowo.

Kościół parafialny w Trzebosi wznosi się na małym pagórku, odsunięty jest nieco od głównej części wsi. Rozpościera się za to sprzed niego widok na całą okolicę. Sama budowla jest może mało oryginalna i nie charakteryzuje się szczególnym pięknem, co jednak nie wpływa wcale na jej znaczenie i miejsce w sercach parafian.

Budowlę rozplanowano podobnie jak trzynawową bazylikę. Jej wysokość od posadzki do sufitu wynosi 12m., długość jest niemal 2,5 razy większa: 29,4m., zaś szerokość równa się 16,5m. Nad bryłę kościoła - na pierwszy rzut oka prostokątną - wybija się smukła wieżyczka, mieszcząca w sobie sygnaturkę. Wnętrze rozchodzi się na trzy części - nawy boczne od głównej oddziela osiem filarów. Osobną część tworzy prezbiterium, zawierające główny ołtarz, wykonany z drzewa. Ołtarz zdobią dwa obrazy, autorstwa Stanisława Tabińskiego. Przedstawiają Najświętsza Rodzinę (zewnętrzny) i Bożą Opatrzność (od wewnątrz). W czasie Wielkiego Postu wywieszany jest obraz ukazujący Chrystusa ukrzyżowanego. Na zachodniej stronie budowli umieszczony jest chór, rozciągający się na całej jej szerokości. Chór wykonał Stanisław Janik z Krosna. Na szczególną uwagę wewnątrz kościoła zasługuje barokowy krucyfiks. Jego powstanie datuje się na przełom XVII/XVIII wieku. Ma on pochodzić z dawnego kościoła Świętego Ducha w Sokołowie. Nawy boczne zamknięte są przez ołtarze. Nawa północna przez ołtarz poświęcony Sercu Pana Jezusa, z zamieszczonym niewielkim obrazem , przedstawiającym św. Walentego, nawa południowa - przez ołtarz ku czci Matki Bożej Różańcowej, z małym wizerunkiem Matki Boskiej Bolesnej. Nawa główna jest wyższa. W jej ścianach, ponad dachami naw bocznych, umieszczono okna. Oświetlają one bezpośrednio jedynie nawę środkową.

W ostatnich latach odbył się remont kościoła. Cało poczynienia remontu zostały opisane przez Arkadiusza Chorzępę, któremu dziękujemy za udostępnienie swojej pracy.
Kliknij tutaj, aby obejrzeć pracę w wersji PDF

Źródło: www.trzebos.freehost.pl